wtorek, 17 stycznia 2012

Obrusowo

Z obowiązku kronikarskiego melduję, że się robi.Robi się szalenie i namiętnie.54 duże i 40 małych elementów poza mną .Przede mną jeszcze 36 dużych.
"Gotowca nie pokażę w trakcie robótkowania bo najnormalniej w świecie nic przy tym świetle na nim nie widać, że się "robi". Obrus focony w trakcie dziergania więc lekko niechlujny.Przede mną jeszcze około 80 godzin .Efekt podoba mi się.Już wiem że powstanie identyczny tylko troszkę mniejszy jako zaległość imieninowa ubiegłoroczna dla Barbary.
Na pierwszym zdjęciu nawet kolorek oryginalny wyszedł pomimo tak lichego światła:).
Wracam do szydełka, koniec relacji:)

22 komentarze:

  1. Ale cudo! Te małe elementy kosztują Cię cierpliwości...nie ma co!
    A ja nie mam czasu na szydełko.Też bym sobie chciała tak podziubać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych małych elementów robiłam kiedyś cały obrys: 180x140 cm:)

      Usuń
    2. I Ty mi pisujesz na blogu moim że to ja cierpliwa jestem?

      Usuń
  2. Przepiękna praca. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo!
    Jest piękny :-)
    Podziwiam szczerze.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny!! Bardzo mi się podoba. Chodzi za mną ostatnio taki właśnie z elementów. Ale na razie tylko przeglądam u innych bo kończę zaległości... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. obrus już mi się podoba :)) bardzo lubię elementy :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuł bloga Takie sobie nic.. a człowiek wchodzi i widzi takie cudowności :):) Piękna i pracochłonna robótka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna serweta.Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. szczęka mi opadła i chyba tak mi już zostanie... *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej niech wraca na miejsce bo chirurgia szczękowa droga:):) Dzięki

      Usuń
  9. juz jest sliczny mimo, ze jeszcze dzierganie przed Toba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pięknie wychodzi ten obrus,bardzo ładne te elementy.Też lubię robić z elementów i nawet zaczęłam coś na stół ale...Twój jest ładniejszy i chyba będzie u mnie tylko serwetka...pozdrawiam

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko kochana jaka dłubanian.
    Obłedna praca, chylę czoła.
    Masz taką wytrwałość że pewnie najdalej jutro pokażesz gotową serwetę na drutach:)
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd wiesz, że właśnie się "blokuje" po krochmaleniu i jutro fotki?:)

      Usuń
  12. Jestem pod wrażeniem tego obrusu i pozostałych prac. Są wsapaniałe!

    OdpowiedzUsuń