wtorek, 18 września 2018

Zegary cz. 6


Przy okazji ponownego przewinięcia na rolce zrobiłam kilka fotek bo już dawno nie było sprawozdania z postęów. Tak jak pisałam w poprzednim poście postępy są ale w moim tempie . Są sprawy ważne i ważniejsze czyli życie dnia codziennego. Dziś staram się stawiać xxx pomiędzy mieszaniem w garkach z powidłami śliwkowymi. Kto je smaży ten wie o czym piszę:):).
Połowa haftu poza mną


Troszkę zbliżeń na lewą i prawą stronę.


I nie mam wyjścia, do końca tego roku muszę go skończyć bo jednak podarowałąm go osobie dla któej był przeznaczony. Podarowałąm i odebrałąm ;) Jako , żę to mój brat więc pozwoliłąm sobie z lekkim żartem na taki mały nietakt. chyba zostanie mi to wybaczone ;)

niedziela, 5 sierpnia 2018

Zegary cz. 5

Odwinęłam kanwę z rolki więc pora na pokazaniu postepów. Jak na porę roku i ilośc czasu spędzonego w pracy uważam, że nie jest źle ( poza ostatecznym terminem wyznaczonym na początku ). Haft zmienił właściciela, zamówiła go sobie Córcia do nowego mieszkanka. Przeprowadzka w październiku. Nie wiem czy zdąze. Cieszy  mnie, że dziecko chce na ścianie powiesić matki pracę. Na razie dobijam do połowy pracy. 
Pora na sesję zdjęciową z różnych odległości.





Troszkę zmieniłąm technikę wyszywania. z parkowania rzędami, które niestety dość poważnie u mnie spowalnia tempo. Przeszłąm na wyszywanie kolorem w obrębie 3 dziesiątek. Jak na razie ten sposób podoba mi się. Fakt, nie ma idealnych xxx. Jednak jeszcze je akceptuję.
W trakcie zmieniłąm równiez aplikację na tablet. Wyszywałam przy pomocy Crossty, obecnie przy użyciu apki Saga. Dwa tygodnie trwało zanim udało mi samodzielnie wgrać wzór. Z uporem maniaka próbowałam wprowadzić wersję, która okazała się uszkodzona. W tym czasie wyjęłam kartki. Postawiłam z nich dosłownie kilka xxx . Ciężko się wyszywa jak człek przyzwyczaił się do wersji elektronicznej. Jak dla mnie Crossty było bardziej przejrzyste w obsłudze. Tu "macam" temat, jeszcze się uczę ale już wiem, że jest idealna właśnie do wyszywania kolorami. Podstawową jak dla mnie niewygodą jest słabo widoczne oznakowanie dziesiętne kratek. Trzeba porządnie sie przyglądać jeśli ktoś w ten sposób ( czyli ja) ułatwia sobie pracę.

Wracając do poprzedniego posta dziękuję za wszystkie komentarze i melduję, że chińszczyzna została odłożona na zawsze. Mam ochotę wrzucić ja jesienią do pieca aby nie korciła ale może niech poleży i znajdzie swoje zastosowanie. Na pewno nie na mojej ścianie :)
Na dziś to byłoby tyle. Zapraszam na kolejny post w niewiadomym czasie ;) 

niedziela, 8 lipca 2018

Dylematy hafciarskie

W poprzednim poście wspomniałam o próbach wyszywania ściegiem gobelinowy  celem przyspieszenia haftowania. Do tego celu użyłam zakupionego jesienią na Aliexpress zestawu. Przede wszystkim wiem jedno, takie zestawy to nie dla mnie.

Wzór kolorowy ale za to wydruk dwustronny. Wcale a wcale nie ułatwia to wyszywania. Drugi dylemat również uległ rozwiązaniu. Już wcześniej, przy poprzednim zestawie zakupionym u Ukrainek poddałam w wątpliwość moją umiejętność wyszywania ichnimi nitkami i to samo jest w przypadku chińszczyzny. Aby nie ranić uczuć osób nimi wyszywając  napiszę tylko, to nie dla mnie .
Wyszywanie rozpoczęłam od lewego dolnego rogu dwoma nitkami półkrzyżykiem na kanwie 20ct. Kolorki jasne, to co powstawało podobało mi się coraz bardziej, nie chciało się odkładać ramki (na niej wyszywam) .

Kanwa lekko sfatygowana 😉 ale naprawdę sporo na niej kombinacji.
Pięknie szło, utwierdzałam się już co do wyboru ściegu i materiału w następnym projekcie aż doszłam do koloru czarnego. Jakość nitki w tym kolorze to tragedia, mechaci się, supełkuje. Jakość ściegu to tragedia. Wiem, to ja prowadzę nitkę i ode mnie wiele zależy. Nie kochamy się z chińszczyzną w tym wydaniu i już. Totalne prześwity. Nie akceptuję tego.


Zdjęcie tego nie oddaje ale uwierzcie mi, rzadzizna totalna.
Sporo osób wyszywa również na 20ct pojedynczą nitką krzyżyki. Spróbowałam

Przy tym zostanę. Widzę prześwity. Staram się nie drażnić. Osoby wyszywając w w ten sposób gwarantują, że w efekcie końcowym są niewidoczne. Aby to stwierdzić muszę skończyć ten haft. Jednak na chwilę obecną wiem, że to daleki termin. Priorytetem są Zegary a mostek wyszywam raz w tygodniu, jeśli mam wolną niedzielę. Z tym czasem na haft to w ogóle porażka.
Aaaa, była również wcześniej próba na kanwie z zestawu czyli 18ct i dwie niteczki w xxxx. I to mi się podoba.
W ten sposób utrudniam sobie życie 😁. Jednak inaczej nie dowiem się co mi odpowiada.
Dla przypomnienia , tak ma wyglądać po wyszyciu 


I ja narzekam na brak czasu na xxxx ........Dodać muszę, że tak naprawdę to nie wiem czy chcę ten zestaw wyszywać. Posiadam ten wzór w większym rozmiarze , z rozpiską na niteczki Dmc , ilość kolorków duuużo większa, mieszana. Szkoda mi jednak kosztów, które poniosłam. Wzór niestety nabyłąm już po zakupie zestawu. Jest lepiej opracowany i można go przxerrobić na xsd , wyszywać przy pomocy Crossty. Wyszywać tą chińszczyznę czy ciepnąć i w przyszłości zrobić to porządnie ? Mam ochotę na drugą opcję ;)
'

piątek, 22 czerwca 2018

Zegary cz.4

Pora zarejestrować postępy w tym hafcie. Jak zwykle, tempo ślimacze, już wiem, że wyznaczony termin jest nierealny. Będę musiała na prezent wymyślić coś innego.
Zdjęć się troszkę nazbierało, starałam się chociaż telefonem pstrykać na bieżąco 




I troszeczkę zbliżenia na xxx. Zadowalają mnie ale niestety ta schludność osiągnięta jest tylko i wyłącznie dzięki parkowaniu w rzędach, krzyżyk za krzyżykiem . Stąd to żółwie tempo. Jest to sposób który mi odpowiada. Bez zbędnego szukania kolejnych symboli, nitek. Tylko niestety coś kosztem czegoś.


Stan na dziś


Nocne oglądanie filmików na YT i podpatrywanie Rosjanek wcale nie jest zdrowe. Skusiło mnie do wypróbowania wyszywania półkrzyżykiem celem przyspieszenia haftowania. O tym jednak w następnym poście .

Dziękuję za wcześniejsze komentarze. Dziś zorientowałam się, że przybyło mi dwóch nowych obserwatorów. Witam Was u siebie i może zagościcie na dłużej pomimo goszczącej tu nudy 😉

poniedziałek, 7 maja 2018

Zegary cz.3


Pora przewinąć rolkę w krośnie więc kolejna relacja z postępów.
Pojawiła się następna cyfra , sympatyczna 5. Po lekkich modyfikacjach w kolorkach ,jak na razie wyszywa się przyjemnie. Do tego kilka dni urlopu jeszcze przede mną więc mam nadzieję lekko nadrobić zaległości aby wyrobić się z planem.według moich oblicze na koniec maja powinnam mieć połowę czyli 45 tys xx. Czy się uda? czas pokaże. Słoneczko pięknie przyświeca, powietrze woła


                                                                                                                                   

Troszkę zbliżeń na xxx. Są miejsca, że ładnie układają się, wręcz pokazowo :):)

                                                                                                              .                                                        

Widok na całość

I na koniec pasek statystyczny. Nie patrzcie na datę rozpoczęcia. To data wgrania wzoru na tablet. Wcześniej wyszywałam z kartek. Dzięki pomocy dobrej duszyczki z fb mam wzór przerobiony na Crossty.


niedziela, 22 kwietnia 2018

Fraktal Zegary cz. 2

Dawno nic nie było. Stawiam xxx na tyle na ile pozwala mi czas. Nie są to ilości spektakularne ale zawsze do przodu. Pierwotnie chcąc zmobilizować siebie zamierzałam pokazywać postępy co tydzień. Jednak zanudziłabym Was bo i ilości czasami są znikome.
Od kiedy wzór został przerobiony na format xsd i wpadł w aplikację Crossty stawianie xxx idzie mi szybciej. Wszystkie przeciwniczki tego typu wyszywania gorąco namawiam na zmianę zdania. Przy większych formach haftu, jest idealna.
Czas na fotorelację z postępów


Tak jest dziś


Wygląd ekranu mojego tableta właśnie z Crossty, gdzie mam zaznaczony rozmiar kanwy i pokazuje jaką wielkość w cm bedziemiało moje dzieło.
Statystyka stawiania xxx.
Jak to się ma do całości %. 
Widok na miejsce w którym obecnie jestem.
Wyszywa się przyjemnie pomimo dość sporej pikselozy. Mam chwilami wrażenie, że jednak przesadzono z ilościa kolorów w obrębie cyfr bo tak naprawdę nic nie wnosi. Zobaczymy jak będzie wyglądał po wyszyciu. Chwilami dobijająca jest plątanina dwóch kolorów tzw bieli.Korci mnie iść nitką w jednym odcieniu . Jak na razie powstrzymuję się.
Do następnego spotkania, pozdrawiam zaglądających tu 

niedziela, 25 marca 2018

Fraktal Zegary

Troszkę czasu minęło już od zakończenia słoneczników. Nie próżnuję, na krosno wdkoczył następny haft. Jest to fraktal Zegary. Miałam na niego ochotę od dawna tylko czekałam na pretekst aby go wykonać.
Po ponad 5 tygodniach wyszywania prezentują się  tak :
I zbliżenie
Tym razem wyszywam na kanwie Dmc 18ct. Jest troszkę bardziej miękka od Zweigarta. Nitki to jak zwykle oryginalne Dmc.

W przerwach powstają małe formy świąteczne dziobane szydełkiem ale o tym w następnym poście.

Dziękuję za wszystkie odwiedziny a w szczególności za pozostawione komentarze.