Dziś nic nie zaprezentuję.Pokazany wcześniej golf został skończony wbrew moim oczekiwaniom tego samego dnia czyli koło północy.Potomkini zadowolona, sweter w użyciu i to mnie cieszy.Zadowolona matka z zadowolenia córki wyjęła następnego dnia kolejny nieskończony<również dla Potomkini > swetro-golf.Moje dziecko w tym roku złożyło zamówienie tylko na golfy, nie chce słyszeć o innym stylu.Jeden dzień podziergałam i znowu robótka poszła w kąt na poczet książek.Dorwałam w swoje ręce 2 i 3 cześć Milenium Stiega Larssona.
pierwsze co mnie urzekło w tych pozycjach to ilość stron każdej z pozycji:).Wiem to nienormalne ale co na to poradzę, że przepadam za grubymi tomiskami książkowymi.Na pocieszenie dodam, że te akurat pozycje czyta się dobrze.Zostało mi coś około 400 stron z 3 części, połowa poza mną.do drutów wrócę koło środy i może do końca lutego dokończę ten golf.Jak na mój dystans do drutów to i tak w tym roku jestem plenna,troszkę się podziergało. Z utęsknieniem czekam jednak kiedy skończy się ten okres drutowy i korcą mnie krzyżyki.
Kilka lat temu zaczęłam wyszywać bukiet tulipanów.Zachciało mi się gobelinowo i wyszło krzywo.Planuje spruć ten kawałek robótki, który powstał i zrobić to porządnie.Przyrzekłam jednak sobie, że nie zaczynam niczego nowego w tym roku jeśli nie skończę tego co robiłam wcześniej.Moja szuflada w komodzie zawiera około 10 nieskończonych prac nagromadzonych w ostatnim 10-leciu.Pora troszkę sfolgować i zabrać się za wykończenia.Sukcesywnie w tym roku będę prezentować pokończone dzieła<mam taką cichą nadzieję>.
teraz jednak wracam do czytania....:)
niedziela, 13 lutego 2011
środa, 9 lutego 2011
Miałam wczoraj wkleić zdjęcia sweterka, który chyli się ku wykończeniu.Wczoraj nie miałam czasu, za to dziś kurcgalopkiem to czynię:)
Potomkini pozwoliła nawet zrobić sobie kilka zdjęć, oczywiście trzeba było użyć topora.W ten sposób szybko nauczę się wklejać obrobione zdjęcia.
Nie jestem zadowolona z tego dzieła. Druty nie należą do moich ulubionych robótek.Dwukrotnie prułam <zszyte już elementy>.Kupując tę włóczkę sądziłyśmy, że z takiego melanżu uzyskamy ciapki a nie paski.Potomkini po wędrówce po sklepach<listopad> i obejrzeniu jakości oferowanych tam swetrów i cen za nie zażyczyła sobie od matki golf.A matka od kilku lat nie miała drutów w rękach, Swetry nie są moją mocna strona.I nie pisze tego aby się krygować tylko zawsze widzę jakiś mankament w tym moim dzierganiu.Jednak jak się powiedziało A i kupiło wełnę to trzeba było powiedzieć B i zrobić to co się obiecało.Pozostał sam golf.I tu spodziewam się następnych schodów, gdyż nigdy ale to nigdy nie robiłam golfów.Swetrów było wiele ale zawsze takie pod szyjkę:)
Nic, zabieram się za nabieranie oczek.Ciekawe ile dni mi zajmie to wykańczanie:):):)
Potomkini pozwoliła nawet zrobić sobie kilka zdjęć, oczywiście trzeba było użyć topora.W ten sposób szybko nauczę się wklejać obrobione zdjęcia.
Nie jestem zadowolona z tego dzieła. Druty nie należą do moich ulubionych robótek.Dwukrotnie prułam <zszyte już elementy>.Kupując tę włóczkę sądziłyśmy, że z takiego melanżu uzyskamy ciapki a nie paski.Potomkini po wędrówce po sklepach<listopad> i obejrzeniu jakości oferowanych tam swetrów i cen za nie zażyczyła sobie od matki golf.A matka od kilku lat nie miała drutów w rękach, Swetry nie są moją mocna strona.I nie pisze tego aby się krygować tylko zawsze widzę jakiś mankament w tym moim dzierganiu.Jednak jak się powiedziało A i kupiło wełnę to trzeba było powiedzieć B i zrobić to co się obiecało.Pozostał sam golf.I tu spodziewam się następnych schodów, gdyż nigdy ale to nigdy nie robiłam golfów.Swetrów było wiele ale zawsze takie pod szyjkę:)
Nic, zabieram się za nabieranie oczek.Ciekawe ile dni mi zajmie to wykańczanie:):):)
poniedziałek, 7 lutego 2011
Robię próbę, uczę się wklejać zdjęcia.Prace , które teraz zaprezentuję są wykonane co prawda w ubiegłym roku ale cały czas mnie cieszą.
Nie pamiętam dokładnie jaki wyszedł w rozmiarze<ktoś został nim obdarowany>, stół był 140x90 cm.Chyląc się ku końcowi szczerze powiem, że miałam juz dość tego wzoru:).
Jak teraz patrzę na to zdjęcie to stwierdzam, że wykonałam je wtedy kiepsko.
Teraz następna próba wklejania, idzie mi nawet, nawet :):):)
Jestem zdegustowana, w naturze oba obrusy wyglądają zdecydowanie lepiej.Nie posiadam okrągłego stołu więc zdjęcia nie oddają uroku.Ten obrus ma wylądować na stole Pana Brata.
Na prośbę potomstwa teraz wklejam jej etui na telefon<cudo:):)>
Coś mi sie obnizyło i nie wiem jak skasować aby nie stracić reszty.A co tam, niech idzie jak jest.
Z robótkami na dziś koniec.jutro zrobię fotkę swetra, który kończę dla Potomkini.Sweter prawie gotowy, elementy zszyte, zostało dorobić golf
Nie pamiętam dokładnie jaki wyszedł w rozmiarze<ktoś został nim obdarowany>, stół był 140x90 cm.Chyląc się ku końcowi szczerze powiem, że miałam juz dość tego wzoru:).
Jak teraz patrzę na to zdjęcie to stwierdzam, że wykonałam je wtedy kiepsko.
Teraz następna próba wklejania, idzie mi nawet, nawet :):):)
Jestem zdegustowana, w naturze oba obrusy wyglądają zdecydowanie lepiej.Nie posiadam okrągłego stołu więc zdjęcia nie oddają uroku.Ten obrus ma wylądować na stole Pana Brata.
Na prośbę potomstwa teraz wklejam jej etui na telefon<cudo:):)>
Coś mi sie obnizyło i nie wiem jak skasować aby nie stracić reszty.A co tam, niech idzie jak jest.
Z robótkami na dziś koniec.jutro zrobię fotkę swetra, który kończę dla Potomkini.Sweter prawie gotowy, elementy zszyte, zostało dorobić golf
niedziela, 6 lutego 2011
Zajrzałam na chwilkę.Oczywiście wcześniej musiałam podejrzeć kilka innych blogów robótkowych.
Chcąc tu bywać muszę nauczyć się wklejać swoje zdjęcia z poczynionymi robótkami.Tylko jak to zrobić nie angażując w to rodzinki<nie o wszystkim muszą wiedzieć>:)
aaaaa, gdzies mi tu zginął mój pierwszy wpis.Czyżbym go nie zapisała?
Chcąc tu bywać muszę nauczyć się wklejać swoje zdjęcia z poczynionymi robótkami.Tylko jak to zrobić nie angażując w to rodzinki<nie o wszystkim muszą wiedzieć>:)
aaaaa, gdzies mi tu zginął mój pierwszy wpis.Czyżbym go nie zapisała?
Subskrybuj:
Posty (Atom)