czwartek, 1 sierpnia 2019

His Way Home (8)

Miałam dziś już sygnały od kilku osób, że  czekacie na tego posta. Jest mi szalenie miło, że pomimo monotonii zaglądacie do mnie.
Nie zdążyłam wczoraj napisać tego posta, dziś cały dzień w pracy. Spieszę teraz nadrobić zaległości w powstawaniu mojego kolosika .
Zdjęć nie za wiele.Straciłąm wszystkie wymieniając telefon.Dopiero od połowy miesiąca mam aktualne. Trudno, na tych też widać lekkie postępy. I tak jak w poprzednim miesiącu tempo spadło. Przez lipiec przybyło około 10 tys. xxx. Nie marudzę, nie narzekam. Cieszy mnie to, że w ogóle do przodu , tym bardziej, że najwięcej xxx stawiam w moje dni wolne we wczesnych godzinach porannych. Pomiędzy 4.30 a 9 najlepiej mi się wyszywa. Takich dni nie za dużo to i przyrost adekwatny do poświęconego czasu.
Nadal trwam przy leniwym parkowaniu. Zbliżam się dońca brzegu więc mam nadzieję, że w kolejnym poście uda mi się Wam pokazać rozwiniętą kanwę. Sama jestem ciekawa jak to wygląda
Tak powstawały xxx od połowy miesiąca:




A to stan na chwilę obecną


I na koniec postępy statystyczne



26 komentarzy:

  1. Ależ kobieto masz cierpliwości! Cudo już widać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiadam cierpliwość wybiórczą ;) Dziękuję

      Usuń
  2. Dzieło sztuki powstaje, trzeba poczekać na finał, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, do finału to jeszcze około 2 lat.
      Dziękuję

      Usuń
  3. Prześlicznie i jak kolorowo. Jestem pełna podziwu, że mimo że pracujesz, Twój haft rośnie błyskawicznie. Bardzo jestem ciekawa następnej prezentacji obrazu z rozwinięciem części wyhaftowanej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję i szczerze przyznam się, że również czekam na to rozwinięcie

      Usuń
  4. Super, czekam na następny miesiąc ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zacznę pokazywać postępy jak Ty w Pawiach :):):)

      Usuń
  5. Ależ pięknie przybyło, podziwiam wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. podziwiam i nie mogę się napatrzeć ;) a Twoja pora wyszywania ? wow nie umiałabym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pora wyszywania to kwestia nazwijmy to bezsenności porannej ;)

      Usuń
  7. Podziwiam , jesteś bardzo wytrwałą hafciarką. Pozdrawiam serdecznie 🍎🍒☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie. Obraz będzie wielki, kolorowy i energetyczny, tymi kolorami będzie pozytywnie nastrajał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Pierwotnie nie bardzo mi leżał.Jednak "im dalej w las" tym chętniej do niego siadam. Oby tak dalej

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze raz obejrzałam i jestem pełna podziwu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nad\zieję, że dalej też będzie co podziwiać ;)

      Usuń
  11. Najważniejsze że krzyżyków przybywa, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń